Wybierz Strona

Historia badań metodą magnetyczno-proszkową

Historia badań metodą magnetyczno-proszkową

Historia badań metodą magnetyczno-proszkową

Już w starożytnej Grecji odkryty został minerał zwany magnetytem. Wiele lat później tacy badacze jak Faraday, Bergmann czy Becquerel prowadzili badania które udowodniły że magnetyzm ma wpływ na praktycznie wszystko z cieczami czy gazami włącznie ale jedynie niektóre materiały reagują w sposób znaczący i zauważalny gołym okiem.

Pierwsze wykorzystanie tych zjawisk w inspekcji przemysłowej pojawiło się już w latach 60 i 70 dziewiętnastego wieku! Wykorzystywano wtedy kompas magnetyczny do weryfikacji czy w lufach armat nie występują jakieś wady. Jeśli następowały jakieś wychylenia igły kompasu podczas przesuwania go wzdłuż lufy, oczywiście po jej namagnesowaniu. Samo stwierdzenie „badania nieniszczące” pojawiło się jednak wiele lat później, już w dwudziestym wieku.

W początkowych latach dwudziestolecia międzywojennego niejaki William Hoke odkrył że opiłki z metali kolorowych mogą zostać wykorzystane w połączeniu do wykrywania wad. To właśnie jemu przypisuje się odkrycie że wady powierzchniowe, lub te znajdujące się blisko powierzchni wpływają na zaburzenie pola magnetycznego badanego elementu. Odkrycie było przypadkowe, ale niezmiernie ważne, opiłki metalowe na części unieruchomionej magnetycznym zaciskiem uformowały specyficzne wzory odpowiadające pęknięciom występującym na tej części!

Już od wczesnych lat 30 dwudziestego wieku badania metodą magnetyczno-proszkową zaczęły wypierać stopniowo różne inne metody w tym powszechnie jeszcze stosowane sprawdzanie części za pomocą oleju i kredy. Ta bardzo wczesna metoda badan penetracyjnych nie zapewniała tak dużej precyzji i czułości jakże niezbędnych na przykład w kolejnictwie gdzie awaria osi, kół czy bojlera w pociągu mogły zakończyć się poważną katastrofą…

W dzisiejszych czasach metoda magnetyczno-proszkowa jest jedną z najbardziej powszechnych gdyż mimo swojej względnej prostoty i niskich kosztów zapewnia dużą czułość i precyzję w wykrywaniu wad powierzchniowych, i w pewnym zakresie przypowierzchniowych. Znajduje zastosowanie np. w przemyśle motoryzacyjnym czy kolejowym, ale również można spotkać się z tymi badaniami przy sprawdzaniu zbiorników czy spoin strukturalnych na mostach, tak więc można śmiało stwierdzić że mimo odległych korzeni, jest to metoda o dużych i stale rosnących osiągnięciach w zapewnianiu bezpieczeństwa w naszym życiu codziennym.